Fundacja Ferreus dla Kociego Zakątka u Ani

Błagamy o pomoc – razem możemy uratować te koty

Zawsze byliśmy tam, gdzie potrzebna była pomoc. Leczyliśmy, ratowaliśmy, wspieraliśmy. Ale dziś to my prosimy o wsparcie – nie dla siebie, a dla tych, którzy nie potrafią poprosić sami.
Ten wpis to apel o życie.
To historia miejsca, gdzie każdego dnia toczy się walka o każde jedno kocie istnienie. I niestety – dziś ta walka przerasta tych, którzy przez lata dawali radę.


Koci Zakątek u Ani – ostatnia przystań dla niechcianych

„Koci Zakątek u Ani” to nieformalna, prywatna inicjatywa – dom, który dla wielu porzuconych, chorych i zapomnianych kotów stał się pierwszym prawdziwym schronieniem, a czasem też ostatnim przystankiem w życiu.
To nie jest fundacja, to nie jest schronisko.
To dom – pełen miłości, determinacji i poświęcenia.

Obecnie pod opieką Ani i jej bliskich znajduje się aż 30 kotów. Opiekują się nimi na co dzień dwie osoby. Dwie, które zrezygnowały z własnej wygody, czasu, a często i pracy zawodowej – by po prostu ratować.
Z serca. Z potrzeby. Z miłości.


Katastrofa przyszła nagle – diagnoza, która mrozi krew

Wszystko zaczęło się od niepokojących objawów: koty traciły apetyt, energię, chęć do życia.
Badania, szukanie odpowiedzi, kolejne koszty… aż padła diagnoza:
FIP. Koci koronawirus.

Jeszcze do niedawna był to wyrok śmierci. Dziś są terapie, które potrafią ratować życie – ale ich koszt jest olbrzymi.
👉 40 zł dziennie na leczenie jednego kota.
👉 Osiem kotów zakażonych.
👉 Cztery już w połowie leczenia. Cztery dopiero zaczynają.


Najgorsze pytanie: którego nie damy rady uratować?

To pytanie nie powinno nigdy paść, a jednak pada.
Który z nich nie dostanie kolejnej dawki terapii, bo zabraknie pieniędzy?
Którego się nie uda uratować, mimo że można by było – gdyby tylko było za co?

Codziennie podejmowane są dramatyczne decyzje:
🔹 Czy kupić kolejne tabletki, czy zapłacić za badania?
🔹
Czy wystarczy środków na kilka dni, czy trzeba będzie znowu żebrać o pomoc?

Ania i jej bliscy nie mają już sił. Fizycznie, emocjonalnie, finansowo.
A jednak się nie poddają. Bo po drugiej stronie czekają żywe istoty, które chcą żyć.


Dlaczego Fundacja Ferreus odpala zbiórkę?

Jesteśmy nowo powstałą fundacją, ale już dziś pod naszą opieką znajduje się kilkanaście zwierząt, którym ratujemy zdrowie i życie. Leczymy, kastrujemy, szukamy domów. Pomagamy, ile sił – z serca, z potrzeby, często kosztem własnych środków.
Ale nie mamy funduszy, by pomóc wszystkim. Dlatego dziś prosimy o wsparcie dla Kociego Zakątka u Ani – razem możemy zrobić znacznie więcej.

To nie jest kolejna zbiórka w internecie.
To nie są przypadkowe koty.
To walka o życie.
O codzienność bez strachu.
O godność tych, którzy już tak wiele wycierpieli.


🙏 Jak możesz pomóc?

🔹 Wpłać choć symboliczną kwotę – każda złotówka to jeden dzień terapii więcej.
🔹 Udostępnij zbiórkę – być może ktoś z Twoich znajomych pomoże.
🔹 Opowiedz tę historię dalej – niech ci, którzy działają po cichu, wreszcie zostaną usłyszani.

📍 ZBIÓRKA – LINK

Dla nich. Bo one same się nie obronią.

Przewijanie do góry